Kwietniowe historie dziecięce


Nie wiem kto czyta tego bloga. Powinienem teraz napisać, że Ci, którzy nie mają dzieci, czytać tego nie powinni. No, ale skoro ktoś tu już zajrzał, niech czyta na własną odpowiedzialność.

Posiadanie trzech synów to wielkie szczęście. Ale oprócz szczęścia zdarzają się również miesiące takie jak ten. Oto kronika kwietnia 2009.


A więc po kolei:

30.03.2009 (wiem, to jeszcze nie kwiecień, ale prawie)

Lądujemy z Adamem (15l) na pogotowiu z podejrzeniem urazu kręgosłupa. Na szczęście okazuje się, że nic się nie stało

2009-03-30-adam

Nie upłynęło wiele czasu (2 dni) i pojawiamy się na pogotowiu po raz drugi

01.04.2009 – Wojtek

2009-04-01-wojtek

Bohaterem dnia jest Wojtek (8l). Mama Monika zostaje wezwana w trybie pilnym do szkoły, bo z Wojtkiem po meczu piłki nożnej jest coś nie tak…
Złamanie ręki lewej i kilka tygodni w gipsie

Mijają 2 tygodnie

15.04.2009 – Wojtek

Miejsce akcji – chirurgia dziecięca

Kontrola wykazuje, że kość zrasta się dobrze

2009-04-15-wojtek

Pacjent zaczyna grać w piłkę nie zważając na gips

21.04.2009 - Adam

Telefon z Gimnazjum. Mama Adama pilnie wezwana do szkoły, bo Adamowi coś się stało. Kolega zamiast w piłkę trafił Adama w kość goleniową. Kość wygląda nieciekawie

Wizyta w znanym już pogotowiu.

2009-04-21-adam

Hipochondryk jakiś? Nic się przecież nie stało… Uff… To tylko stłuczenie

24.09.2009 – Jacek (12l)

No tak, mamy jeszcze trzeciego syna. Następny piłkarz. Wizyta gdzie? Jasne – pogotowie ratunkowe Wrocław

2009-04-24-jacek

Palec u lewej ręki.

Diagnoza: linijne przejaśnienie w zakresie podstawy paliczka środkowego palca drugiego ręki lewej przy zgodności klinicznej przemawia za szczeliną złamania.
Leczenie: Gips na kilka tygodni

27.04.2009 – Wojtek

Jest nieźle. Kość się zrosła. Zdejmujemy gips

2009-04-27-wojtek

I tak skończył się kwiecień. Łączny czas spędzony w kwietniu na pogotowiu łatwo obliczyć. Każda wizyta to średnio 3h. Razem – 6 wizyt ze zdjęciami + 1 krótka wizyta bez zdjęcia – 7 wizyt x 3h = ok 20h.

Jutro zaczyna się maj. Jedziemy na wycieczkę na Wielką Sowę. Trochę się boję… Czy tam w pobliżu jest jakieś pogotowie?

, ,

  1. No comments yet.
(will not be published)
  1. No trackbacks yet.